Niebieskiego stoiska E45 w hali 6 trudno nie zauważyć, a główną rolę gra na nim Protorq Max. To od niego pochodzi nazwa targowej ekspozycji i to on jest najważniejszą nowością, którą Eurogrip przywiózł na swój szósty z rzędu udział w EICMA.
Eurogrip pozycjonuje Protorq Max jako oponę supersportową, opracowaną przede wszystkim z myślą o drogach publicznych, która jednak ma oferować zapas możliwości także na torze wyścigowym. Według producenta celuje w kręte drogi i alpejskie przełęcze, czyli w teren, na którym szwajcarscy jeźdźcy spędzają najwięcej czasu w złożeniu.
Od strony technicznej opona bazuje na konstrukcji radialnej ze stalowym opasaniem w układzie zero stopni. Ma to zapewniać przewidywalne zachowanie podczas przyspieszania, hamowania i w zakrętach. Profil o zmiennym promieniu obiecuje większą poręczność, płynne przejścia przy wchodzeniu w zakręt i zoptymalizowaną powierzchnię styku. Za przyczepność odpowiada wielostrefowa mieszanka Eurogrip o wysokiej zawartości krzemionki, która ma pomagać także na mokrym.
Na start zapowiedziano z przodu rozmiary 110/70 ZR17 i 120/70 ZR17, a z tyłu m.in. 180/55 ZR17 i 190/55 ZR17. Spektrum sięga więc od sportowych motocykli klasy średniej po pełnokrwiste superbike'i. Protorq Max ma trafić do sprzedaży na początku 2027 roku, a ceny mają oscylować wokół 250 EUR.

&width=72&height=72&bgcolor=rgba_39_42_44_0&mode=crop)



