BMW R 1250 GS Adventure kontra R 1300 GS Adventure w teście

BMW R 1250 GS Adventure kontra R 1300 GS Adventure w teście

Czy warto przesiąść się na R 1300 GS Adventure?

Franky i Gregor porównują BMW R 1250 i R 1300 GS Adventure podczas prawdziwej wycieczki przez Austrię. Silnik, podwozie, offroad i koszty w szczerym bezpośrednim porównaniu.

FunkyFrankee

FunkyFrankee

Opublikowano na 29.08.2026

15 052 wyświetleń

Dwa dni, dwie generacje prawdopodobnie najsłynniejszego adventure na świecie i pytanie, które nurtuje wielu jeźdźców GS. Czy przesiadka ze sprawdzonego BMW R 1250 GS Adventure na nowe R 1300 GS Adventure naprawdę się opłaca? Franky i Gregor wysłali oba pancerniki w przedalpejski region wschodniej Austrii, na Pfaffensattel i Stuhleck, przez asfalt, ciasne nawrotki i kilka kilometrów szutru. Testowano wzdłuż pięciu filarów, od codzienności przez długi dystans po lekki teren. Żadnego porównania danych zza biurka, lecz szczere wrażenia z dwóch dni w siodle, z pełnym bakiem, zmienną pogodą i całym zakresem możliwości, jaki powinien pokrywać duży adventure.

W trasie przez wschodnią Austrię z BMW R1300 GSA i R1250 GSA

W trasie przez wschodnią Austrię z BMW R1300 GSA i R1250 GSA

Codzienność i miasto: Jak poręczne naprawdę są duże GS Adventure

Na pierwszy rzut oka oba motocykle w ruchu miejskim wydają się złym narzędziem. R 1300 GS Adventure to pancernik, szeroki jak niektóre motocykle są długie, a R 1250 GS Adventure niewiele mu ustępuje. Jednak gdy tylko masa zaczyna się toczyć, znika ona zaskakująco dobrze. Silnik typu boxer ma nisko położony środek ciężkości, kultura pracy silnika jest ponad wszelką wątpliwość, a sprzęgła dają się precyzyjnie dozować. Oba pojazdy suwerennie przemykają się przez kolumny i nad niejednym włazem kanalizacyjnym.

W bezpośrednim porównaniu widać jednak różnice. R 1300 GS Adventure jako pierwsza w BMW oferuje automatyczne obniżenie wysokości, które przy zatrzymaniu opuszcza siedzenie o kilka centymetrów. To odbiera zwłaszcza niższym jeźdźcom wiele respektu przed wysoką konstrukcją adventure. W kwestii ergonomii zwraca uwagę bardziej płaska kierownica modelu 1300, podczas gdy 1250 sadza pilota wyraźnie bardziej wyprostowanego na motocyklu. Zaskakujące pozostało to, że nowa GS mimo bardziej płaskiej kierownicy da się kręcić w ciasnych uliczkach praktycznie równie dobrze.

Jeśli chodzi o silnik, w modelu 1250 podoba się z mocnym dołem suwerenność przy zupełnie niskich obrotach, manetka gazu reaguje odrobinę bardziej analogowo. A w kwestii hamulców obie maszyny dzieli skok technologiczny. Model 1250 pracuje z systemem częściowo zintegrowanym, model 1300 jest w pełni zintegrowany. Przy bardzo powolnym, ciasnym manewrze zawracania Gregor odebrał bardziej konwencjonalne dozowanie 1250 jako przyjemniejsze, ponieważ przedni hamulec nie włącza się tak wcześnie. Drobny niuans, ale odczuwalny na co dzień. Ten filar ostatecznie zdobywa nieznacznie R 1250 GS Adventure, niesiona jakością silnika i czuciem hamulca.

Długi dystans i osłona przed wiatrem: Komfort i elektronika R 1300 GS Adventure

Na długim dystansie oba adventure grają w swojej popisowej dyscyplinie. Dzięki 30-litrowemu bakowi można pokonać dobre ponad 400, a przy spokojnej jeździe nawet 500 kilometrów bez przerwy, a zużycie na poziomie około 4,8 litra niemal się nie zmieniło między generacjami. Jeśli chodzi o osłonę przed wiatrem, dla mierzącego 1,85 metra Gregora model 1250 jest nawet nieznacznie lepszy, ponieważ jego szyba czysto kieruje powietrze ponad kask. Model 1300 elegancko reguluje swoją szybę elektronicznie i oferuje w tym celu dedykowany przycisk kciukiem, co jest wygodne zwłaszcza przy zmiennych temperaturach. Wiatr trafia przy tym odrobinę niżej na kask.

Jeśli chodzi o elektronikę, R 1300 GS Adventure odjeżdża do przodu. System radarowy, adaptacyjny tempomat i asystent martwego pola są na pokładzie lub dostępne opcjonalnie, co stanowi szczyt techniki w tym segmencie. Testerzy pozostali jednak szczerzy. Adaptacyjny tempomat chowa się w menu, jego najmniejszy odstęp bezpieczeństwa jest dla bardziej dynamicznych jeźdźców raczej duży, a w zatorach ujawnia swój urok mocniej niż podczas dynamicznej podróży. Siedzenia obu maszyn są szerokie i miękkie, przy czym model 1300 z tyłu daje więcej miejsca do przesuwania się i jest odrobinę twardziej wyściełany na długie odcinki autostradowe. Ponieważ technologia odczuwalnie ułatwia długą jazdę, długi dystans zdobywa R 1300 GS Adventure.

Na szerokich drogach przełęczowych regionu przedalpejskiego najbardziej liczą się osłona przed wiatrem, komfort siedzenia i elektronika wspomagająca

Na szerokich drogach przełęczowych regionu przedalpejskiego najbardziej liczą się osłona przed wiatrem, komfort siedzenia i elektronika wspomagająca

Silnik i podwozie: Gdzie R 1300 GS Adventure zdobywa radość z jazdy

Największy skok techniczny obie generacje zrobiły w zakresie podwozia. Model 1250 jeździ z półaktywnym Dynamic ESA, który w swoim czasie wyznaczał standardy. Model 1300 w nowej generacji dodatkowo reguluje tłumienie precyzyjniej i otwiera wyraźnie większy rozstaw między lekkim jak lektyka komfortem a ostrą sportowością, wszystko za naciśnięciem przycisku lub poprzez tryb jazdy. Efektem jest więcej informacji zwrotnej o przyczepności kół, więcej pewności i odwaga, by szybciej wchodzić w zakręt. Nowy Continental TKC 80 gra na korzyść tego odczucia.

Jeśli chodzi o silnik, liczby są bliskie sobie. R 1300 GS Adventure ma moc 145 KM i 149 Nm, R 1250 GS Adventure 136 KM i 143 Nm, czyli różnica wynosi około 9 KM i 6 Nm. Na drodze widać jednak inny obraz niż na papierze. Boxer modelu 1300 kręci się bardziej nowocześnie i chętniej w górę, jego strefa komfortu zaczyna się odczuwalnie od około 5000 obrotów. Model 1250 kontruje klasycznym, z mocnym dołem momentem obrotowym GS prosto z piwnicy, dzięki któremu na wysokim biegu można wypchnąć się z najciaśniejszego promienia zakrętu. Quickshifter w modelu 1300 pracuje odrobinę przyjemniej, mniej nacisku, mniej zanurzania. W połączeniu z ergonomią skierowaną do przodu daje to bardziej dynamiczne odczucie jazdy. Kto chce prowadzić adventure sportowo, na R 1300 GS Adventure jest szybszy, ten filar należy do niej.

Ciasne nawrotki na Pfaffensattel pokazują, jak mocno podwozie i charakter silnika decydują o radości z jazdy

Ciasne nawrotki na Pfaffensattel pokazują, jak mocno podwozie i charakter silnika decydują o radości z jazdy

Ogumienie na obu motocyklach: Continental TKC 80 drugiej generacji

Ile kosztuje BMW R 1250 GS Adventure?
Tutaj znajdziesz informację o cenach nowych i używanych motocykli!

Na obu maszynach jeździł nowy Continental TKC 80 drugiej generacji, prawdziwy klasyk o charakterze 50 na 50 między drogą a terenem. Wizualnie pozostaje bardzo bliski staremu znajomemu, ale został od podstaw przeprojektowany, z nowym wzorem bloków, nową mieszanką gumową i nową karkasą dla większej odporności i większej przyczepności w luźnym podłożu. Największą słabością poprzednika była mokra nawierzchnia, i akurat tam nowa generacja przekonała na bardziej wilgotnych odcinkach trasy dobrym, szczerym feedbackiem. Opona, która zapowiada swoją granicę na czas, zamiast ją przemilczać. Więcej informacji o Continental TKC 80² tutaj.

Continental TKC 80 drugiej generacji niesie obie generacje GS od asfaltu aż po szuter

Continental TKC 80 drugiej generacji niesie obie generacje GS od asfaltu aż po szuter

Offroad, waga i ekonomiczność: Która jest lepsza, BMW R1300 GSA czy BMW R1250 GSA?

Gdy tylko kończy się asfalt, sytuacja się odwraca. Pod względem podwozia Franky ceni model 1250, ponieważ przy nieco większym skoku zawieszenia pracuje odrobinę łagodniej na nierównym podłożu. Na bardzo powolnym terenie podoba się również częściowo zintegrowany hamulec, ponieważ przedni hamulec podczas ostrożnego manewrowania nie włącza się bez pytania. Do tego dochodzi bardziej wyprostowana pozycja stojąca, w motocyklu testowym dodatkowo wspierana przez podwyższenia Touratech, a także nieco bardziej analogowa manetka gazu, która ułatwia precyzyjne dozowanie. Model 1300 kontruje precyzyjniej regulowaną techniką, jak Hill Start Controller, lecz w prawdziwym terenie liczy się uczucie.

Jeśli chodzi o wagę, waga zaskoczyła. Z pełnym bakiem 30 litrów i zdjętymi bocznymi torbami model 1250 ważył 284 kilogramy, model 1300 285 kilogramów, praktycznie identycznie. Odcinek terenowy pozostał celowo lekki, ponieważ przed tak ciężkimi i cennymi maszynami jeździ się z respektem.

Jeśli chodzi o ekonomiczność, model 1250 wykorzystuje swoją dojrzałą bazę danych. Zużycie pozostało takie samo, rynek wtórny jest dobrze udokumentowany, a utrata wartości wynosi około siedmiu procent rocznie. Przy wale kardana warto przyjrzeć się dokładniej. Do serii 1250 faktycznie obowiązywała bardzo długa bezobsługowość, podczas gdy BMW od serii modelowej 1300 przewiduje serwis wału kardana przy około 80 000 kilometrów. Sam wał kardana kosztuje około 800 euro, w Szwajcarii nieco więcej, do tego dochodzą godziny pracy mechanika, więc szybko zbiera się czterocyfrowa kwota. Dla osób jeżdżących dużo jest to do zniesienia, jednak przy młodszym modelu pozostaje pewna doza niewiadomej. Offroad i

Na luźnym podłożu i przy spojrzeniu na koszty eksploatacji sprawdzona generacja pokazuje swoje mocne strony.

Na luźnym podłożu i przy spojrzeniu na koszty eksploatacji sprawdzona generacja pokazuje swoje mocne strony.

Praktyczne akcesoria do BMW R 1300 GS Adventure

Kto przygotowuje dużą GS do podróży, nie może pominąć dobrego bagażu. Westwind Heavy Cavalry należy do pierwszych sakw miękkich, które bez przeróbek pasują bezpośrednio do oryginalnych stelaży R 1300 GS Adventure, do tego pozostają lekkie i smukłe, i sprawiają w terenie mniej zmartwień niż ciężkie kufry aluminiowe. Więcej informacji o bagażu miękkim do R1300 GSA na oficjalnej stronie produktu Westwind Moto

Na noc w modelu 1300 zamontowane były lampy Lonerider Moto Lights MTL9. Łączą się poprzez uniwersalny pierścień z systemem pokładowym GS, migają razem z kierunkowskazami, służą jako uzupełnienie świateł mijania i drogowych, i świecą z zasięgiem do 700 metrów tak daleko naprzód, że niemal zamieniają noc w dzień. Dla Franky'ego i Gregora obecnie najczystsze i najbardziej inteligentne rozwiązanie, jeśli szuka się dodatkowych reflektorów w jakości high-end. Więcej informacji o Lone Rider MTL9 tutaj.

Bagaż miękki od Westwind i dodatkowe reflektory od Lonerider przygotowują dużą GS do podróży i zmierzchu

Bagaż miękki od Westwind i dodatkowe reflektory od Lonerider przygotowują dużą GS do podróży i zmierzchu

Podsumowanie i osobista ocena

Po pięciu filarach i dwóch dniach w siodle wynik jest niezwykle wyrównany. R 1250 GS Adventure zdobywa codzienność, offroad i ekonomiczność, R 1300 GS Adventure długi dystans i dynamikę jazdy. Na punkty więc minimalna przewaga sprawdzonej generacji, ale obaj testerzy byli zgodni, że ostatecznie pozostaje to kwestią wiary. Różnica jest niemal w każdym punkcie mniejsza niż oczekiwano.

Franky chętnie porównuje GS do statku pirackiego, i to swoiste uczucie żyje dalej w modelu 1300 jako wielka rewolucja, tylko ostrzejsza, bardziej dynamiczna i z wyraźniejszym feedbackiem. Kto kocha silnik boxer z mocnym dołem, suwerenny spokój i dobrze udokumentowane zachowanie wartości, znajdzie w modelu 1250 nadal spójną pod każdym względem maszynę. Kto szuka więcej dynamiki, precyzyjniej regulowanego podwozia, nowej elektroniki i pozycji siedzenia skierowanej do przodu, nie pożałuje przesiadki.

Być może to najpiękniejszy wniosek z tej wycieczki. Obie generacje mogą żyć dalej obok siebie, każda na swój sposób, a klient końcowy zyskuje dzięki większej różnorodności. Dwa niezwykłe adventure, przedalpejski region pełen nawrotek i szutru, a na końcu pozostaje przede wszystkim respekt wobec tego, co potrafią te motocykle.

Na koniec dwóch dni w regionie przedalpejskim pozostaje przede wszystkim respekt wobec dwóch niezwykłych adventure

Na koniec dwóch dni w regionie przedalpejskim pozostaje przede wszystkim respekt wobec dwóch niezwykłych adventure

Ile kosztuje BMW R 1300 GS Adventure?
Tutaj znajdziesz informację o cenach nowych i używanych motocykli!
FunkyFrankee

BMW R 1250 GS Adventure 2020 - Doświadczenia i opinie ekspertów

FunkyFrankee


FunkyFrankee

BMW R 1250 GS Adventure 2023 - Doświadczenia i opinie ekspertów

FunkyFrankee

Duża GS Adventure była i pozostaje wspaniałym motocyklem do każdego rodzaju terenu - także do ciasnych serpentyn. Niski środek ciężkości silnika typu boxer, wzdłużnie zamontowany wał korbowy, wyprostowana pozycja siedzenia oraz potężny, ale dobrze kontrolowany moment obrotowy z zupełnie niskich obrotów to po prostu potęga. Wersja Adventure ma wprawdzie przy większej wadze także wyższe siedzenie, co stanowi decydujące utrudnienie zwłaszcza przy zawracaniu czy manewrowaniu, ale jeśli chodzi o osiągi, silnik również w dużej GS Adventure ma tyle mocy, że można nim niesamowicie przywalić. Układ hamulcowy BMW jest stabilny i doskonale dozowalny, a wyposażenie oraz elektronikę można solidnie rozbudować - o ile zaznaczy się odpowiednie okienka na liście zamówień. To oczywiście podbija cenę, ale wielu fanów grubej GS Adventure najwyraźniej to nie przeszkadza.


silnik o dużym momencie obrotowym, który mocno przyspiesza już od najniższych obrotów

niski środek ciężkości zapewnia zaskakująco dostępną manewrowość

praktyczne detale dla osób jeżdżących dużo na pokładzie

gigantyczny zasięg 600 km

zaskakująco niskie zużycie paliwa

dobra ochrona przed wiatrem i warunkami atmosferycznymi

świetny komfort jazdy

mocny silnik

świetna elektronika

dobrze czytelny wyświetlacz

suwerenne uczucie w siodle

praktyczne systemy wspomagające jazdę

świetna ergonomia dla wysokich osób

wysoka waga

zmiany biegów przy niskich obrotach nieco toporne

poszarpana stylistyka z niewielką elegancją

w pełnym wyposażeniu wysoka cena

FunkyFrankee

BMW R 1300 GS Adventure 2026 - Doświadczenia i opinie ekspertów

FunkyFrankee

BMW R 1300 GS Adventure pozostaje imponującym adventure z mocnym napędem, wysokim komfortem i suwerenną dynamiką. Błyszczy zwrotnym prowadzeniem, wysokiej jakości systemami wspomagającymi i pierwszorzędną ergonomią. Mimo polaryzującego designu jest oczywistym wyborem dla doświadczonych jeźdźców, którzy cenią komfort i osiągi na długich trasach.


Zwinny napęd typu boxer

zaskakująco neutralne prowadzenie

świetna ergonomia na długie dystanse

duży zasięg

wysokiej jakości systemy wspomagające pozwalają na bardzo dynamiczne manewry jazdy

świetne wyposażenie

świetna koncepcja obsługi

wspaniałe siedzenie

bardzo harmonijne zachowanie przy wchodzeniu w zakręt

imponująca stabilność przy dużej prędkości

suwerenne osiągi także w wymagających warunkach

Wysoka waga – trudno zdjąć ze stojaka

nieco ograniczone czucie hamulca na bardzo złym asfalcie

kontrola trakcji i zintegrowany ABS osiągają swoje granice w ekstremalnych warunkach

bardzo wysoka pozycja siedzenia jest wyzwaniem dla niższych jeźdźców

Stylistyka jeszcze bardziej polaryzująca niż w poprzednich modelach

BMW R 1250 GS Adventure kontra R 1300 GS Adventure w teście Zdjęcia

Źródło: 1000PS

Obraz 1
Obraz 2
Obraz 3
Obraz 4
Obraz 5
Obraz 6
Obraz 7
Obraz 8
Obraz 9
Obraz 10
Obraz 11
Obraz 12
Obraz 13
Obraz 14
Obraz 15
Obraz 16
Obraz 17
Obraz 18
Obraz 19
Obraz 20
Obraz 21
Obraz 22
Obraz 23
Obraz 24
Obraz 25
Obraz 26
Obraz 27
Obraz 28
Obraz 29
Obraz 30
Obraz 31
Obraz 32
Obraz 33
Obraz 34
Obraz 35
Obraz 36
Obraz 37
Obraz 38
Obraz 39
Obraz 40
Obraz 41
Obraz 42
Obraz 43
Obraz 44
Obraz 45
Obraz 46
Obraz 47
Obraz 48
Obraz 49
Obraz 50
Obraz 51
Obraz 52
Obraz 53
Obraz 54
Obraz 55
Obraz 56
Obraz 57
Obraz 58
Obraz 59
Obraz 60
Obraz 61
Obraz 62
Obraz 63
Obraz 64
Obraz 65
Obraz 66
Obraz 67
Obraz 68
Obraz 69
Obraz 70
Obraz 71
Obraz 72
Obraz 73
Obraz 74
Obraz 75
Obraz 76
Obraz 77
Obraz 78
Obraz 79
Obraz 80
Obraz 81
Obraz 82
Obraz 83
Obraz 84
Obraz 85
Obraz 86
Obraz 87
Obraz 88
Obraz 89
Obraz 90
Obraz 91
Obraz 92
Obraz 93
Obraz 94
Obraz 95
Obraz 96
Obraz 97
Obraz 98
Obraz 99
Obraz 100
Obraz 101
Obraz 102