CEO Royal Enfield, B. Govindarajan, wyjaśnia, jak marka planuje kolejną fazę wzrostu, dlaczego nie będzie gonić konkurencji i jak elektryfikacja wpisuje się w DNA firmy.

Royal Enfield: Droga do Przyszłości - Wierność Tradycji i Rozwój
CEO Govindarajan o globalnym wzroście i przyszłych projektach
CEO Royal Enfield, B. Govindarajan, wyjaśnia, jak marka planuje kolejną fazę wzrostu, dlaczego nie będzie gonić konkurencji i jak elektryfikacja wpisuje się w DNA firmy.
&width=72&height=72&bgcolor=rgba_39_42_44_0&mode=crop)
Poky
Opublikowano na 6.01.2026
Od producenta 47 000 sztuk w 2011 roku do firmy produkującej dziś ponad milion motocykli, Royal Enfield zbudował swoją pozycję, koncentrując się na jednym celu: dostępnych motocyklach średniej wagi z prawdziwym charakterem. W tym wywiadzie CEO B. Govindarajan przedstawia długoterminowy plan stojący za tym wzrostem, podejście marki do Europy oraz jak projekty elektryczne, takie jak Flying Flea i elektryczny Himalayan, wpisują się w przyszłą strategię Royal Enfield.
Poky, 1000PS: Wspomniałeś, że obecny udział Royal Enfield w segmencie średniej wagi wynosi około osiem do dziewięciu procent. Czy możesz opowiedzieć, jak zaczęła się ta historia?
B. Govindarajan, CEO Royal Enfield: Tak. Obecnie Royal Enfield produkuje ponad milion motocykli rocznie. To była wspaniała podróż. W 2011 roku firma budowała zaledwie około 46 000 do 47 000 motocykli rocznie. Wtedy powiedzieliśmy: jeśli uda nam się wyprodukować 100 000 motocykli w ciągu roku, będziemy mogli naprawdę nazywać się firmą motocyklową.
Skupiliśmy się całkowicie na kategorii średniej wagi, ponieważ uważaliśmy, że jest niedostatecznie obsługiwana. Motocykle były albo za drogie, albo za duże. Chcieliśmy tworzyć motocykle, które są dostępne, gdzie motocyklista ma pełną kontrolę. Każdy powinien mieć kontrolę nad motocyklem i nadal czuć interakcję z nim. Nazywamy to czystą jazdą na motocyklu.
Pracowaliśmy nad różnymi produktami, budowaniem marki i z czasem zaczęły pojawiać się liczby. W ten sposób staliśmy się firmą produkującą ponad milion motocykli. Jesteśmy rentowną firmą, ale to, co nas napędza, to rodzaj motocykla, jaki wprowadzamy — powinien wyglądać pięknie, być wyraźnie zróżnicowany i powinniśmy tworzyć rynek, a nie tylko zdobywać jego udział.
Współpracujemy ze społecznością, jeździmy z nimi, uczymy się od nich, wracamy i wprowadzamy poprawki. To zajmuje czas, ale ostatecznie dostarczamy to, co jest właściwe dla kategorii średniej wagi. Obecnie jesteśmy liderem rynku w segmencie średniej wagi na całym świecie.
Poky: Kiedy mówisz "średnia waga", co dokładnie to oznacza dla Royal Enfield?
B. Govindarajan: Piętnaście lat temu, kiedy to omawialiśmy i ustaliliśmy, zdefiniowaliśmy średnią wagę jako 250 cc do 750 cc. Obecnie mamy trzy platformy.
Na platformie 350 cc mamy Huntera, motocykl podstawowy dla młodszej publiczności, która chciała innego formatu od Royal Enfield. Na tej platformie mamy także cruisera Meteor, model Classic oraz Bullet.
Na platformie 450 cc mamy roadstera Guerilla oraz motocykl turystyczny typu adventure, Himalayan.
Na platformie 650 cc roadsterem jest Interceptor. Następnie mamy Shotgun 650, Classic 650 i Bullet 650. Mamy także pełnoprawnego cruisera, Super Meteor, oraz sportowy klasyk, Continental GT.
Z jednego produktu - Bullet - mamy obecnie prawie czternaście, a dziś około piętnaście produktów na trzech różnych platformach, wszystkie bardzo zróżnicowane i oferujące różne doświadczenia. Jesteśmy pewni, że segment 350 do 650 będzie się rozwijał, ale nigdy nie mówimy nigdy. Jeśli w pewnym momencie będzie potrzebne coś powyżej 650, będziemy tam.
Poky: Czy nadal koncentrujecie się na silnikach chłodzonych powietrzem, czy pojawi się większy silnik chłodzony cieczą?
B. Govindarajan: Nasz silnik 650 cc twin z kątem zapłonu 270 stopni jest chłodzony powietrzem i obecnie spełnia wszystkie normy emisji i wymagania dotyczące mocy dla posiadanych motocykli. Jeśli przyszłe wymogi prawne lub emisje będą wymagały modyfikacji, a konieczne będzie chłodzenie cieczą, rozważymy to. Na razie skupiamy się na optymalizacji tej platformy.
Poky: Jesteście już w czołówce sześciu największych producentów motocykli na świecie, nie produkując skuterów ani małych motocykli. Ale konkurencja w klasie średniej rośnie — zwłaszcza ze strony chińskich i europejskich marek. Jak widzicie ten rozwój?
B. Govindarajan: Konkurencja jest nieunikniona. Nikt nie może powiedzieć, że nie powinniśmy mieć konkurencji. To dobrze, ponieważ konsument otrzymuje dobre motocykle do jazdy.
Rozwijamy rynek i wiele osób próbuje na niego wejść. Jednak jako organizacja nigdy nie będziemy reagować na każdy ruch konkurencji. Opracowaliśmy własny plan i będziemy się na nim koncentrować, nie dając się rozpraszać.
Oczywiście będziemy się uczyć od konkurencji, ale nie będziemy reagować, ponieważ nie znamy ich strategii. Zamiast tego będziemy nadal koncentrować się na tym, co musimy zrobić dla globalnej społeczności motocyklowej, a nasz nacisk pozostaje na segmencie średniej wagi od 250 do 750 cc.
Poky: Wspomniałeś, że w 2011 roku mieliście tylko jeden model, a teraz oferta znacznie się rozrosła. Czy to oznacza, że ciągły wzrost oznacza również dodawanie coraz większej liczby modeli?
B. Govindarajan: Niekoniecznie. W Royal Enfield wierzymy, że mniej znaczy więcej. Nie powinniśmy robić zbyt wielu rzeczy. Nasze platformy 350, 450 i 650 są uporządkowane. Jest miejsce na uzupełnienie definicji średniej wagi do 750 cc, ale czy jesteśmy w sytuacji, w której musimy to zrobić natychmiast? Nie.
Poza Indiami mamy wciąż tylko około osiem do ośmiu i pół procent udziału w rynku i zaledwie około tysiąca punktów sprzedaży detalicznej na całym świecie poza Indiami. Istnieje ogromna szansa na rozwój. Na każdej platformie oferujemy bardzo zróżnicowane motocykle. Nie musimy robić zbyt wielu rzeczy poza tym.
Poky: Jak ważny jest rynek europejski dla Royal Enfield, nie tylko pod względem sprzedaży, ale także strategicznie?
B. Govindarajan: Europa jest bardzo ważna. Rynek nie rośnie ostatnio z powodu problemu z OBD2-B, a w zeszłym roku było wiele wstępnych rejestracji. Te wstępnie zarejestrowane motocykle są teraz rozpraszane. Ale spodziewam się, że rynek znów wzrośnie o około cztery do pięciu procent, a my jesteśmy dobrze wyposażeni w produkty, aby być przed tym trendem.
W Wielkiej Brytanii przejęliśmy dystrybucję i teraz działamy bezpośrednio. Łączymy się bliżej z konsumentami. W Londynie otworzyliśmy European Riding Club, do którego zapisało się około 35 000 osób. To jest silna miłość do marki.
Docieramy bezpośrednio do konsumentów tam, gdzie prowadzimy bezpośrednie operacje, a na rynkach takich jak Francja i Włochy współpracujemy z silnymi dystrybutorami. Dzięki dobrym partnerom i mocnej linii produktów budujemy markę.
W tym roku, z okazji naszego 125-lecia, przeprowadzimy całoroczne ćwiczenia planowania marki na wszystkich rynkach, w tym w Indiach, aby wynieść markę na inny poziom.
Poky: Widzieliśmy testowane prototypy elektrycznego Himalayana. Teraz macie Flying Flea jako rodzinę produktów. Czy planujecie umieścić elektrycznego Himalayana pod marką Flying Flea, czy pozostanie on oddzielny?
B. Govindarajan: Flying Flea to lekki, zaawansowany technologicznie motocykl do eksploracji miasta i jego okolic.
Projekt elektrycznego Himalayana jest dla nas polem doświadczalnym do nauki technologii elektrycznej — ładowania i rozładowywania baterii — ponieważ jesteśmy 125-letnim producentem motocykli spalinowych. Wierzymy, że Royal Enfield musi spojrzeć w kierunku zrównoważonej mobilności. Dlatego zobowiązaliśmy się do elektryfikacji.
Elektryczny Himalayan został zbudowany do nauki, abyśmy mogli tworzyć bardzo zróżnicowane elektryczne motocykle dla Flying Flea.
Poky: Czyli elektryczny Himalayan to głównie platforma rozwojowa dla was?
B. Govindarajan: Tak. Himalaje to nasze laboratorium, a to jest pole doświadczalne, na którym się uczymy. Mamy także strategiczną inwestycję w Stark. Pomogli nam z niektórymi częściami, ponieważ byli na czołowej pozycji. Motocykl to potężna maszyna, a jazda nim pokazuje, jak się zachowuje. Ale jego kluczową rolą jest pomóc nam nauczyć się technologii elektrycznej i przenieść tę wiedzę do Flying Flea.
Poky: Czy stylizacja przyszłych elektrycznych motocykli pozostanie klasyczna, czy zamierzacie przejść w kierunku bardziej nowoczesnego języka projektowania?
B. Govindarajan: Z czasem zobaczycie pojazdy, które mają DNA Royal Enfield, ale z kierunkiem Flying Flea. C6, który pokazaliśmy w zeszłym roku, ma klasyczne inspiracje. ES6 Scrambler jest dość nowoczesny.
Flying Flea jest przeznaczony dla młodych miejskich konsumentów, którzy chcą eksplorować miasto i jego okolice, w tym nieco off-roadu. Pracujemy nad różnymi platformami, a wszystkie będą pod marką Flying Flea.
Poky, 1000PS: Bardzo dziękuję za poświęcony czas, panie Govindarajan.
B. Govindarajan: Dziękuję. To była przyjemność.
Royal Enfield: Droga do Przyszłości - Wierność Tradycji i Rozwój Zdjęcia
Źródło: 1000PS
Royal Enfield Bullet 650
Royal Enfield Bullet 650
Royal Enfield Bullet 650
Royal Enfield Bullet 650
Royal Enfield Bullet 650
Royal Enfield Classic 650
Royal Enfield Classic 650
Royal Enfield Classic 650
Royal Enfield Classic 650
Royal Enfield Classic 650
Royal Enfield Flying Flea S6
Royal Enfield Flying Flea S6
Royal Enfield Flying Flea S6
Royal Enfield Flying Flea S6
Royal Enfield Flying Flea S6
Royal Enfield Himalayan Mana Black Edition 2026
Royal Enfield Himalayan Mana Black Edition 2026
Royal Enfield Himalayan Mana Black Edition 2026
Royal Enfield Himalayan Mana Black Edition 2026
Royal Enfield Himalayan Mana Black Edition 2026