Jak zostać zawodowym jeźdźcem motocyklowym?
Máximo Quiles wyjaśnia drogę od mini-moto do mistrzostw świata w motocyklowych wyścigach
Jak zostaje się motocyklowym wyścigowcem? Máximo Quiles, 18-letni lider mistrzostw świata Moto3 w 2026 roku, opowiada w wywiadzie o swojej drodze od mini-moto aż na szczyt mistrzostw świata - i o tym, co czeka go w 2027 roku w Moto2.
Jak właściwie zostaje si motocyklowym wyścigowcem? Nie hobbyst, tylko jednym z tych nielicznych, którzy w pewnym momencie staj na starcie mistrzostw świata Moto3 i mog marzy o MotoGP. Czy trzeba zaczyna w wieku czterech lat? Czy potrzebny jest ojciec, który sam ścigał si na motocyklach? Czy już jako nastolatek trzeba podporzdkowa wszystko sportowi? A może na końcu decyduje coś zupełnie innego?
Młoda gwiazda Máximo Quiles z zespołu CFMOTO Aspar jest interesujcym rozmówc na te pytania. Hiszpan ma dopiero 18 lat, a mimo to dotarł już do punktu, o jakim wikszoś młodych jeźdźców może tylko marzy. W 2026 roku prowadzi w mistrzostwach świata Moto3, a w 2027 roku awansuje do Moto2. I rzeczywiście, jego droga zaczła si bardzo wcześnie.
"Zaczłem w wieku czterech lat. Już jako małe dziecko bardzo lubiłem motocykle. W telewizji zawsze ogldałem wyścigi, a kiedy widziałem motocykl na ulicy, byłem zachwycony", opowiada Quiles.
Ten entuzjazm nie wził si znikd. Jego ojciec także ścigał si na motocyklach, cho nie zawodowo. W pewnym momencie kupił synowi mini-moto. Tak zaczła si kariera, która dziś doprowadziła go już do mistrzostw świata w motocyklowych wyścigach. Ciekawe jest jednak to, że ta historia wcale nie zaczyna si od cudownego dziecka, które od pierwszego metra nie chciało niczego innego, jak tylko jeździ jak najszybciej.
"Na pocztku wcale nie sprawiało mi to takiej frajdy. Podczas jazdy troch si bałem. Wjechał we mnie wikszy jeździec i złamałem obojczyk. Po tym byłem troch wystraszony."
Zaufanie wracało powoli. "Krok po kroku odzyskiwałem pewnoś siebie, a potem naprawd zaczłem to lubi. Od tamtej pory nigdy nie przestałem jeździ." To by może pierwszy interesujcy wniosek dla rodziców, którzy podejrzewaj w swoim dziecku kolejn gwiazd MotoGP: nawet u takiego jeźdźca jak Quiles pocztek nie przebiegał prosto. Talent najwyraźniej nie oznacza automatycznie braku strachu.
Zaczynanie w wieku czterech lat i tak brzmi cholernie wcześnie. Ale od jakiego wieku hobby staje si naprawd poważne? Dla Quilesa istnieje doś wyraźny punkt: JuniorGP i Red Bull MotoGP Rookies Cup.
"Myśl, że od JuniorGP i Rookies Cup robi si poważnie. Od tego momentu naprawd zaczyna to mie znaczenie. Rookies Cup i JuniorGP s jak test. Jeśli jesteś tam dobry, możesz by dobry również w przyszłości."
To oczywiście nie jest żadna gwarancja. Sukces w seriach juniorskich wcale automatycznie nie oznacza awansu do królewskiej klasy MotoGP.
"To nie znaczy, że zostaniesz jeźdźcem MotoGP albo mistrzostw świata Moto3 tylko dlatego, że wygrywasz w Rookies Cup. Ale jeśli jesteś tam dobry, możesz walczy o spełnienie swojego marzenia o MotoGP."
System szkolenia młodzieży odsiewa wcześnie. Kto dociera na ten poziom, spotyka już najlepszych młodych jeźdźców z całego świata. Sama prdkoś dawno już nie wystarcza. O tym, kto osignie kolejny stopień, decyduj wyniki, konsekwencja, trening fizyczny, siła psychiczna i nie na ostatnim miejscu umiejtnoś radzenia sobie z presj.
Mimo to Quiles zaprzecza wyobrażeniu, że koniecznie trzeba zaczyna w wieku przedszkolnym. Pytam: "A co z kimś dwunasto- czy czternastoletnim, kto dopiero wtedy odkrywa swój talent? Czy to za późno?"
"Oczywiście dzisiaj jest to bardzo trudne, konkurencja jest ogromna. Ale jeśli masz talent, możesz to osign. Nie ma granicy. Możesz zacz w wieku 12 czy 14 lat. Jeśli jesteś dobry, masz do tego talent i sił, trenujesz codziennie i ciżko pracujesz, możesz spełni swoje marzenie. Wszystko jest możliwe."
Talent wic tak. Wczesny start pomaga. Ale bez pracy si nie obejdzie. U samego Quilesa midzy jego sezonem rookie w Moto3 w 2025 roku a sezonem 2026 zmieniło si przede wszystkim jedno: podejście.
"W zeszłym roku wszystko było dla mnie w porzdku. Byłem rookiem i si uczyłem. Teraz jest zupełnie inaczej. Mam wicej doświadczenia i dlatego moje nastawienie też jest inne. Musz by mdrzejszy i przemyśle każd akcj." Jako rookie mógł jeszcze zdarzy si ten czy inny błd. Dziś sam wymaga od siebie wicej.
"Wcześniej mogła si zdarzy jakaś głupia akcja, bo byłem rookiem i si uczyłem. Myśl, że mentalnoś to jedna z najwikszych zmian."
Jak stroma powinna by ta krzywa uczenia si, pokazuje w tym roku akurat kolejna kontuzja obojczyka. Po złamaniu w wyniku upadku w Silverstone Quiles wrócił kilka tygodni później w Aragonii. Fizycznie, jak sam ocenia, był jeszcze daleki od stanu normalnego.
"W Aragonii byłem na jakieś 70 procent. To były naprawd dwa ciżkie tygodnie. Bardzo czsto chodziłem na fizjoterapi i próbowałem doprowadzi obojczyk z powrotem do formy. Jeszcze si nie zagoił i nie miałem dużo siły."
Mimo to wygrał ten wyścig. Kontuzja i tak coś zmieniła. Zwłaszcza w kwalifikacjach Quiles od tamtej pory chce podejmowa mniej niepotrzebnego ryzyka.
"Mam teraz inne nastawienie. Krok po kroku, bez zbytniego pośpiechu. To działa." Brzmi to na pierwszy rzut ucha jak klasyczny rozwój młodego jeźdźca: mniej młodzieńczej brawury, wicej wyrachowania. Mistrzostwa świata nie wygrywa si przecież koniecznie przez ryzykowanie karku w każdej sesji treningowej.
Quiles sformułował to bardzo konkretnie w naszej rozmowie w pitek podczas weekendu w Misano. Przy swojej dużej przewadze w mistrzostwach nie musi już ryzykowa wszystkiego w każdej sesji.
"Wcześniej chciałem podejmowa ryzyko w każdej sesji. Teraz jestem bardziej spokojny."
A co dzieje si w ostatnim okrżeniu wyścigu? Drugie miejsce, komfortowe prowadzenie w mistrzostwach, przeciwnik tuż przed nim - czy naprawd trzeba jeszcze atakowa?, pytam.
Także tutaj Quiles brzmiał zaskakujco racjonalnie: "To zależy od tego, kto jest przede mn i jak wyglda sytuacja. Oczywiście spróbuj. Ale jeśli widz, że jest to naprawd ryzykowne i przy manewrze wyprzedzania możliwy jest kontakt lub upadek, to tego nie zrobi."
Dwa dni później w Misano nastpił praktyczny egzamin. David Almansa prowadził Grand Prix praktycznie od startu do ostatniego zakrtu. Quiles pozostawał za nim. Dla lidera mistrzostw drugie miejsce byłoby doskonałym rezultatem. Dokładnie ta sama sytuacja, o której rozmawialiśmy w pitek.
By rozsdnym. Zabra punkty. Nie ryzykowa niepotrzebnie.
Quiles zrobił coś innego. Trzymał si Almansy aż do końca, wyszedł z ostatniego zakrtu z wystarczajcym rozpdem i wyprzedził go jeszcze na prostej mety. 0,021 sekundy dzieliło ich na mecie. Entuzjazm w hospitality Aspar był bezgraniczny, cóż to był za finisz!
Zupełnie sobie nie zaprzeczył jednak Quiles. Bo w tej samej rozmowie padło jeszcze jedno zdanie: "Normalnie próbuj wszystkiego, żeby wygra."
Tydzień później na Red Bull Ring ten obraz stał si jeszcze wyraźniejszy. Tym razem Quiles nie potrzebował fotofiniszu. Almansa prowadził w Austrii, ale upadł w ósmym okrżeniu. Quiles wykorzystał okazj i zdobył swoje dziewite zwycistwo sezonu. Po Aragonii i Misano było to trzecie zwycistwo z rzdu od jego powrotu po złamaniu obojczyka.
Tym samym coraz mniej chodzi o pytanie, czy Quiles może zosta mistrzem świata Moto3, a coraz bardziej o to, kiedy zapadnie decyzja. Sprawa nie jest jednak jeszcze całkiem zakończona. Po Red Bull Ring jego przewaga nad Davidem Almans wynosi 131 punktów. Pozostało jeszcze siedem Grand Prix - Japonia, Indonezja, Australia, Malezja, Katar, Portugalia i Walencja. Przy maksymalnie 25 punktach za wyścig do zdobycia pozostaje jeszcze 175 punktów. Quiles teoretycznie może wic jeszcze zosta pokonany.
Już przy najbliższym wyścigu w Motegi może jednak zakończy te rachunki. Jeśli Quiles opuści Japoni z przewag co najmniej 150 punktów, zostanie mistrzem świata. Jeśli na przykład ponownie tam wygra, Almansa musiałby zaj co najwyżej dziesite miejsce, aby tytuł był już rozstrzygnity.
Tytuł byłby odpowiednim zakończeniem jego czasu w Moto3, bo jego przyszłoś jest już przesdzona. W 2027 roku Quiles awansuje razem z zespołem CFMOTO Aspar do Moto2. Pozostaje tym samym dokładnie w tej strukturze, która towarzyszyła mu już przez Moto3. Aspar przeprowadził przed nim t drog z Moto3 do średniej klasy midzy innymi Alberta Arenasa, Izana Guevar i Davida Alonso.
Dla Quilesa zmiana przypada na interesujcy moment. W 2027 roku Moto2 otrzyma nowy silnik wyścigowy Triumph z około sześcioma procentami wikszej mocy szczytowej i wikszym momentem obrotowym. Silnik bdzie też o dwa kilogramy lżejszy. Ponieważ zmieniaj si midzy innymi mocowania silnika i dolot, także producenci podwozia musz opracowa nowe motocykle. Nawet ustabilizowani piloci Moto2 nie zaczynaj wic po prostu nowego sezonu ze znanym sobie sprztem.
Dokładnie w tym Quiles widzi raczej zalet: "Jeśli zmieniaj motocykle, to dla nas, rookies, jest to może nawet lepsze. Jeźdźcy, którzy już znaj obecny motocykl, też musz przyzwyczai si do nowego."
Przede wszystkim cieszy si jednak na to, czego w Moto3 z natury brakuje: wicej mocy.
"Moc. Myśl, że moc bdzie najpikniejsza. Hamulce, moc i to, jak motocykl si porusza na zużytych oponach. Lubi, kiedy motocykl pracuje i si porusza." Również pod wzgldem jazdy już si do tego przygotowuje. Moto3 jest silnie kształtowane przez duże grupy i jazd w osłonie aerodynamicznej. Quiles od lat w Talent Cup świadomie próbuje jeździ samotnie.
"Lubi jeździ sam i pracowa nad własnym tempem. To czyni ci lepszym jeźdźcem."
W Moto2 dokładnie to stanie si ważniejsze: mniej patrze na to, kto daje osłon aerodynamiczn, bardziej skupi si na własnym tempie i własnej linii. Sam Quiles wierzy też, że wiksza Moto2 może wyjś mu na dobre pod wzgldem fizycznym. Jest stosunkowo wysoki jak na pilota Moto3 i przy ogłoszeniu swojego awansu wyjaśnił, że jego długie ramiona mog mu pomóc na wikszym motocyklu. Przede wszystkim jednak nie może si doczeka, żeby po raz pierwszy pojeździ na Moto2.
By może właśnie w tym tkwi odpowiedź na pierwotne pytanie: jak zosta zawodowym jeźdźcem wyścigowym?
Można zacz w wieku czterech lat. Można jeździ mini-moto, startowa w Talent Cup i przez JuniorGP i Rookies Cup przebija si na szczyt. Trzeba trenowa, uczy si rozumie dane, radzi sobie z presj i w pewnym momencie zrozumie, że mistrzostwa świata nie wygrywa si w każdej sesji treningowej.
Można nauczy młodego jeźdźca, żeby był rozsdny.
Ale pozosta głodnym i tego jednego odruchu, by w ostatnim zakrcie jednak nie puści gazu - tego prawdopodobnie nauczy si nie da.
Author
POKY